Jesień 2020, nr 3

Zamów

Od redakcji

Drodzy Czytelnicy,

Większość z Państwa przeczyta zapewne ten numer wypoczywając na urlopie, z dala od domu. Kto tylko jest w stanie, wykorzystuje letnie miesiące na wypoczynek. Gdy z jakichś powodów nie możemy nigdzie wyjechać albo – co gorsza – musimy latem męczyć się w pracy, przyjmujemy to jako niezasłużoną karę: inni na plaży, w górach, choćby na działce, a ja?

Letni urlopowy wypoczynek stał się dziś taką oczywistością, że postanowiliśmy się mu uważnie przyjrzeć. Przecież jeszcze sto lat temu – czyli zaledwie kilka pokoleń temu – wypoczynek zarezerwowany był dla bogatszych. Jeszcze wcześniej – jak zauważa Paweł Sowiński w swojej historii wypoczynku, publikowanej w tym numerze – aby podróżować, trzeba było mieć powód lepszy niż sama tylko chęć poznania świata. Dziś tłumy ludzi zadeptują wszelkie miejsca, które są jakkolwiek atrakcyjne, przy czym atrakcyjność ta może być tak rzeczywista, jak i wmówiona przez specjalistów od turystycznego marketingu. Nikt nie da sobie tego odebrać.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Warto jednak przyjrzeć się temu, jak i po co wypoczywamy. Wypoczywamy, bo jesteśmy zmęczeni, czy też po to, by nabrać sił do pracy? To nie jest kazuistyka: możemy odpoczywać, bo nam to sprawia przyjemność, a możemy traktować wypoczynek jako jeszcze jedno zadanie, z którego sami potem będziemy się przed sobą rozliczali. Od takiego wypoczywania zmęczymy się jeszcze bardziej…
Życzymy więc, by udało się Państwu wypocząć – tak po prostu, robiąc to, co sprawia Państwu radość.

I dziękujemy szczególnie tym z Państwa, którzy na nasz „Apel do Przyjaciół ” odpowiedzieli tak, jak mogli – w miarę możliwości. Prawdziwych Przyjaciół poznajemy w biedzie, także tej – oby! – przejściowej…

Redakcja

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.