Zima 2020, nr 4

Zamów

Od redakcji

Drodzy Czytelnicy,

Z jednej strony – piętnaście lat wolności, a z drugiej – od dawna oczekiwane przyjęcie Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej do Unii Europejskiej. Powinniśmy świętować i cieszyć się, ale większości Polaków jakoś nieskoro do zabawy.
Jest na co narzekać. Nie jest to dobry czas do przeprowadzania podsumowań. Stan nastrojów społecznych, skala bezrobocia, kryzys państwa polskiego i polskiej polityki nie zachęcają do optymizmu. Niepokoi też proces postępującej – jak określa to Tadeusz Mazowiecki – degeneracji standardów moralnych życia publicznego.
Co zatem wiemy o sobie po 15 latach? O bilans III Rzeczypospolitej tym trudniej, że nie ma ona ustalonej daty swoich narodzin. Porównywanie piętnastu lat Drugiej i Trzeciej RP jest ryzykowne, ale i niezmiernie ciekawe – rezultat znajdą Państwo w tekście Tomasza Merty.
W chwili przystąpienia do UE warto też spojrzeć na zadania Polski w Europie oczami wnikliwego obserwatora z zewnątrz. Artykuł amerykańskiego socjologa, José Casanovy, może być dla wielu zaskakujący. Nadzieje, jakie wiąże on z przyszłością naszego kraju, są wielce zobowiązujące. Czy uda się nam przełożyć je na codzienność życia społecznego?
„Europa rodzi się w ludziach” – przekonuje prof. Stanisław Grygiel, a znaczy to, że tożsamość Europy zależy przede wszystkim od Europejczyków, czyli od nas samych. Takie przekonanie towarzyszyło również tegorocznemu Zjazdowi Gnieźnieńskiemu, do którego kilkakrotnie nawiązujemy w tym numerze. Dla wielu osób był on źródłem nowej nadziei.
Jeśli zechcą zaś Państwo namacalnie poczuć, że Polska zmieniła się na lepsze, a zarazem po prostu się uśmiechnąć – zapraszam do lektury dokumentów o tym, jak zaledwie 18 lat temu władzy ludowej zagrażał rysunek wielkanocnego zajączka…

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.