Zima 2020, nr 4

Zamów

Nasze pytania do Niego Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Przecież dary Boże są nieodwołalne. Oto dałem wam moc deptania po wszelkiej potędze nieprzyjaciela… A tu się okazuje, że nie możemy go podeptać. Ten problem wraca w chrześcijaństwie regularnie: dlaczego nie możemy czynić cudów? Wszyscy, ilekroć zechcemy?

Niektórzy twierdzą, że owszem, możemy i powinniśmy; wszyscy, ilekroć zechcemy. I próbują, a kiedy im nie wychodzi, zamiast zapytać, czy zostali do tego powołani, przypominają sobie, że odpowiedź brzmiała: Z powodu małej wiary waszej — i interpretują to tak, że owszem, będą mogli czynić cuda, jeśli się tylko bardziej wysilą na wiarę. Wpędzają się w napięcie nerwów, a cudów nadal nie widać…

Bo może wiara powinna im była podszepnąć, że trzeba Bogu zostawić inicjatywę i decyzję, przez czyje ręce cuda czynić. Bo może trzeba było zapytać, czy posłał ich tak, jak uprzednio Apostołów. I przypomnieć sobie naukę św. Pawła o Ciele Chrystusa, w którym nie wszyscy mają jednakowe funkcje. Apostołowie zostali wyraźnie rozesłani dla uświadamiania ludziom przez cudowne znaki, że zbliżyło się Królestwo Boże. Czasem im to wychodziło, a czasem, z powodu za małej jeszcze wiary, nie. Ale jeśli ktoś nie został posłany?

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.