Wiosna 2025, nr 1

Zamów

Bp Muskus: Ewangelia powinna nas niepokoić

Bp Damian Muskus. Fot. Magda Dobrzyniak

Nie wystarczy zatrzymać się na niewyrządzaniu zła. Nie wystarczy być usatysfakcjonowanym swoim dobrym życiem. Trzeba się nim dzielić.

Łk 6, 17. 20-26

Czy to coś złego, gdy niczego nam nie brakuje i cieszmy się uznaniem społecznym? Czy ubóstwo, głód, smutek i ludzka nieprzyjaźń stanowią gwarancję świętości? Cztery błogosławieństwa i cztery „biada”, które wypowiada Jezus w Ewangelii, sięgają głębiej niż tak postawione pytania.

Więź.pl to personalistyczne spojrzenie na wiarę, kulturę, społeczeństwo i politykę.

Cenisz naszą publicystykę? Potrzebujemy Twojego wsparcia, by kontynuować i rozwijać nasze działania.

Wesprzyj nas dobrowolną darowizną:

Jezus przestrzega przed przeciętnością i samozadowoleniem. Nie wystarczy nasze „nie”: nie grzeszę ciężko, nie krzywdzę nikogo. Jesteśmy powołani do czegoś więcej. Jesteśmy wezwani do „tak”: do czynienia dobra, do wrażliwości na niesprawiedliwość, do reagowania na zło, do korzystania z każdej okazji, by wnieść w czyjeś życie nadzieję i światło.

Nie wystarczy zatrzymać się na niewyrządzaniu zła. Nie wystarczy być usatysfakcjonowanym swoim dobrym życiem. Trzeba się nim dzielić. Kiedy w rozleniwieniu, duchowej sytości, zadowoleniu z powodu własnej doskonałości moralnej ślepniemy na niedolę bliźnich, Jezus mówi nam: biada. Syty chrześcijanin z łatwością wpada w sidła egoizmu. Nie potrafi przekroczyć granic swojego serca, zatrzymuje się na tym, że żyje w zgodzie z samym sobą. Tymczasem Ewangelia powinna nas niepokoić, otwierać na pytanie: czy unikanie zła i zadowolenie z siebie samego wystarczy?

Dopóki człowiekowi wydaje się, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki i można je osiągnąć dzięki własnym wysiłkom, talentom i możliwościom, dopóty nie znajdzie się w nim miejsce na działanie Boga. Trzeba doświadczyć własnej niewystarczalności, wewnętrznej pustki, której nic nie jest w stanie nasycić, by w sercu powstała przestrzeń na Jego miłość. Gdy próbujemy tę przestrzeń wypełnić namiastkami, przestajemy zwracać uwagę na Tego, który jest źródłem miłości i szczęścia. Gdy skupiamy wzrok na błyskotkach, możemy przeoczyć prawdziwy skarb.

Więź.pl to personalistyczne spojrzenie na wiarę, kulturę, społeczeństwo i politykę.

Cenisz naszą publicystykę? Potrzebujemy Twojego wsparcia, by kontynuować i rozwijać nasze działania.

Wesprzyj nas dobrowolną darowizną:

Bóg nie potępia tych, którym się w życiu powodzi. Mówi „biada” tym, którzy w pogoni za szczęściem poprzestają na wierze w samych siebie i własny potencjał, bo przez to zamykają się na szczęście płynące od Niego. Mówi natomiast „błogosławieni” o tych, którzy nie meblują serca po swojemu, ale zostawiają w nim wolne miejsce dla Jego miłości.

Tekst ukazał się na Facebooku. Tytuł od redakcji Więź.pl

Przeczytaj też: Bp Muskus: Bóg bywa bardzo osamotniony w swoim Kościele

Podziel się

1
Wiadomość

5 stycznia 2024 r. wyłączyliśmy sekcję Komentarze pod tekstami portalu Więź.pl. Zapraszamy do dyskusji w naszych mediach społecznościowych.