Wiosna 2025, nr 1

Zamów

Tośka Szewczyk: Co zrobimy z mozaikami Rupnika?

Marko Rupnik. Fot. Družina media / YouTube

Mozaiki Rupnika są przecież duże i drogie. A skrzywdzeni – wciąż w Kościele malutcy i zazwyczaj warci niewiele – pisze Tośka Szewczyk na łamach „Catolico”.

Na stronie Catolico, serwisu analitycznego portalu Stacja7.pl, ukazał się tekst Tośki Szewczyk (autorki książki „Nie umarłam” i felietonistki kwartalnika „Więź”), poświęcony problematycznemu dziedzictwu artystycznemu Marko Rupnika – eksjezuity i twórcy oskarżanego o przemoc seksualną. O jego sprawie wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Więzi”.

„Czy dzieła Rupnika powinny zniknąć? Powinny zostać zasłonięte? A może należy pójść drogą św. Tomasza i oddzielić autora od dzieła?” – pyta autorka tekstu, dla której kluczowe jest uwzględnienie perspektywy osób skrzywdzonych przez Rupnika.

Więź.pl to personalistyczne spojrzenie na wiarę, kulturę, społeczeństwo i politykę.

Cenisz naszą publicystykę? Potrzebujemy Twojego wsparcia, by kontynuować i rozwijać nasze działania.

Wesprzyj nas dobrowolną darowizną:

Szewczyk odrzuca argument, jakoby usunięcie mozaik miało być przejawem cancel culture, kultury wykluczenia. Zamiast tego uważa, że działanie takie mogłoby być wyrazem solidarności z pokrzywdzonymi: „Nie widzę skuwania Rupnika w kategorii contra. Wręcz przeciwnie. Zdaje mi się, że zwolennicy tego pomysłu nie tyle działają contra Rupnik, ile pro Skrzywdzeni”. W jej przekonaniu kultura wykluczenia mogłaby przekształcić się w „validate culture, kulturę potwierdzenia”, która uznaje cierpienie skrzywdzonych.

Szczególnie bolesnym momentem dla autorki tekstu jest wspomnienie o osobach skrzywdzonych przez duchownych, które nie mogły modlić się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, pełnym mozaik Rupnika. Dla nich obecność tych dzieł jest nieznośna, co Szewczyk podsumowuje słowami: „Mozaiki Rupnika są przecież duże i drogie. A skrzywdzeni – wciąż w Kościele malutcy i zazwyczaj warci niewiele. Jeśli więc wybierać między jednym a drugimi, wygra przecież słynny artysta”.

Więź.pl to personalistyczne spojrzenie na wiarę, kulturę, społeczeństwo i politykę.

Cenisz naszą publicystykę? Potrzebujemy Twojego wsparcia, by kontynuować i rozwijać nasze działania.

Wesprzyj nas dobrowolną darowizną:

Rozważając różne opcje, felietonistka kwartalnika „Więź” dochodzi do wniosku, że „skucie mozaik przysporzyłoby nam, rzecz jasna, mnóstwo problemów”. Dodaje jednak, że być może taka decyzja byłaby aktem miłości – nie wobec artysty, ale wobec Jezusa, który mieszka w ciałach skrzywdzonych, nie w mozaikach. Szewczyk porównuje to do sceny z Ewangelii, gdzie Jezus pozwala na wylanie na swoje stopy drogiego olejku, mimo że to „marnowanie ogromnej ilości pieniędzy”.

Alternatywą mogłoby być zasłonięcie mozaik i wykorzystanie tego do działań edukacyjnych, co autorka tekstu określa jako „opcję Jezusową”. Mozaiki mogłyby pełnić funkcję edukacyjną, chroniąc przed krzywdą i przypominając o bólu najsłabszych.

Przeczytaj również: W jaki skandal układa się mozaika Rupnika?

Podziel się

2
Wiadomość

5 stycznia 2024 r. wyłączyliśmy sekcję Komentarze pod tekstami portalu Więź.pl. Zapraszamy do dyskusji w naszych mediach społecznościowych.