Jesień 2020, nr 3

Zamów
-20%

Zostały mi słowa miłości

Maria Hiszpańska-Neumann: życie i twórczość

  • Oprawa: Twarda
  • Liczba stron: 360
  • Format: 175 × 232 mm
  • ISBN: 978-83-65424-62-4

Spis treści

Życie
Maria Czarnecka

  • Wstęp 11
  • Korzenie 13
  • Wojna 49
  • Po wojnie 113

Twórczość
Ewa Kiedio

  • Wstęp 203
  • Torsje (Rysunki i grafiki obozowe) 205
  • Całą głową lecę w romańszczyznę (Ilustracje książkowe) 215
  • Wychudzony święty (Franciszek z Asyżu) 229
  • A co wy od nas chcecie? (Dziecko) 237
  • W kręgu ciszy (Matka) 251
  • Gdzie szewc był poetą (Miasto) 265
  • Stary Testament chodzi po ulicach (Egipt i Bułgaria) 275
  • Żyd i Żydówka w kościele (Sztuka sakralna) 287
  • Leżysz na poprzek (Piety) 297
  • Jakby ci się na śmierć zbierało (Tragizm historii) 307

Aneks

  • Kalendarium 317
  • Publikacje ilustrowane przez Marię Hiszpańską‑Neumann 332
  • Realizacje do wnętrz sakralnych 338
  • Bibliografia 340
  • Spis ilustracji 343
  • Indeks 351
  • Biogramy autorek 357

Fragment książki

Ewa Kiedio, A co wy od nas chcecie? (fragment rozdziału o motywie dziecka)

Jednym kojarzą się z obrazami Tadeusza Makowskiego, innym z pracami Witolda Wojtkiewicza. Istotnie, przy wszystkich różnicach technicznych i stylistycznych drzeworyty Marii Hiszpańskiej przedstawiające pogrążone w smutku i zadumie dzieci łączy z dziełami tych artystów wspólny duch, podobna atmosfera. Źródeł tego pokrewieństwa upatrywać można w poważnym, pogłębionym podejściu do dziecięcej psychiki i uważnym wnikaniu w świat osób kilkuletnich. Na tej podstawie wymienieni twórcy wyciągnęli najwyraźniej zbliżone wnioski – ten przede wszystkim, że życie najmłodszych naznaczone jest nie mniejszymi niż życie dorosłych problemami, lękiem, niepokojem, pytaniami o sens. Dodajmy do tego jeszcze większą podatność na zranienia i brak wypracowanych mechanizmów obronnych. U twórców dostrzegających to wszystko nie dziwi odejście od stereotypowych przedstawień pierwszych lat życia jako czasu beztroski. Oczy i gesty dziecięcych postaci, ich otoczenie, cała aura tych prac jasno podpowiadają, że myśli ukazanych tu małych osób nie są wypełnione marzeniami o nowej zabawce, ale pragnieniami z zupełnie innego poziomu, tęsknotą za czymś nieuchwytnym, przekraczającym wymiar empiryczny.

Spośród licznych rycin Marii Hiszpańskiej, których tematem stały się dzieci, do tego kręgu prac należeć będą te z lat 1947 (drzeworyt „Dzieci i miasto”) i 1948 (drzeworyty „Dzieci”, „Dziwne światło”, „Wygasły piec”, w pewnym stopniu także „Niepogoda w górach” oraz suchoryty „Jasio” i „Staś”). W nowym ujęciu motyw metafizycznej zadumy dziecka powróci dekadę później, w drzeworytach „Dzieci i gwiazdy” (1956), „Pogrzeb gawrona”, „Nad wodą” (1957). Z obrazami Makowskiego będzie je łączyła nie tylko aura tajemniczości, ale także daleko idący stopień przetworzenia rzeczywistości, uproszczenie i deformacja mające na celu wydobycie istoty spraw. Tę specyfikę drogi obranej przez Makowskiego następująco opisywał Mieczysław Wallis: „Paradoks maski i może wszelkiej sztuki nierealistycznej polega na tym, że im bardziej oddala się ona od rzeczywistości, tym intensywniej i sugestywniej oddaje pewne rysy tej rzeczywistości. […] Malarstwo Makowskiego może stanowić świetny kontrprzykład dla tych wszystkich, którzy potępiają en bloc plastykę współczesną jako intelektualną, mózgową, bezduszną, antypoetycką. Jest to bowiem sztuka, która nie może się wyprzeć swego pochodzenia od kubizmu, a nawet od masek murzyńskich z ich lapidarnością kształtu i potęgą wyrazu, a przy tym jest na wskroś przepojona sentymentem, liryzmem, poezją”[1]. Z powodzeniem można odnieść te słowa także do dokonań Hiszpańskiej na opisywanym tutaj polu, może zmiękczając nieco fragment dotyczący kubizmu – skłonność do geometryzowania form była u warszawskiej artystki mniejsza.

Opis książki

„Hiszpańska należy do najpopularniejszych polskich grafików. Jest jednym z nielicznych artystów, których dzieła spotyka się na ścianach przypadkowo odwiedzanych mieszkań. Jej grafika podoba się ludziom skądinąd dalekim od świata sztuki” – pisał o niej prof. Jan Białostocki. Wydana z okazji czterdziestej rocznicy śmierci Marii Hiszpańskiej-Neumann książka „Zostały mi słowa miłości” przypomina tę niezwykłą artystkę, której życie naznaczone zostało traumą wyniesioną z obozu Ravensbrück.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Na publikację składają się dwie odrębne części. Maria Czarnecka z reporterskim zacięciem kreśli biografię Hiszpańskiej, docierając do awanturniczych nieraz perypetii jej przodków, rekonstruując ze strzępów informacji los Hiszpańskiej w Ravensbrück, a wreszcie śledząc jej codzienność w PRL. Przejmującą drogę gojenia poobozowych ran wewnętrznych, aż do pojednania z Niemcami, pomagają odtworzyć dzieci artystki oraz bywalcy Mysiogrodu, jak zwano serdecznie otwarte dla gości mieszkanie Hiszpańskiej.

Twórczość artystki, obejmującą przede wszystkim grafikę warsztatową, ilustrację książkową oraz realizacje we wnętrzach sakralnych, omawia w eseistycznym tonie Ewa Kiedio. Sztukę Hiszpańskiej przedstawia w kluczu najczęściej podejmowanych przez nią motywów, jak miasto, dziecko, matka, oraz punktów przełomowych. Zaangażowana, obfitująca w skojarzenia i metafory narracja sprawia, że również ta część nie pozwala pozostać obojętnym. Publikację wzbogaca ponad 200 zdjęć i reprodukcji.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

Patronaty

Inne książki autora

Polecamy również