Testament | Księgarnia Wydawnictwo Poznańskie (wydawnictwopoznanskie.pl)

Lato 2024, nr 2

Zamów

Eklezjalna depresja, czyli cierpienie duchowe

Zbigniew Nosowski. Fot. Tomasz Bańbur (swiatlowrazliwy.pl) / dominikanie.pl

Można mówić – czasem realnie, czasem metaforycznie – o przeżywaniu z powodu Kościoła różnych objawów depresyjnych, takich jak choćby uporczywy smutek, niemożność cieszenia się życiem, negatywne spojrzenie na przyszłość, poczucie beznadziejności i bezużyteczności.

Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” lato 2024. W wolnym dostępie można przeczytać jedynie jego fragment. W całości jest otwarty tylko dla prenumeratorów naszego pisma i osób z wykupionym pakietem cyfrowym. Subskrypcję można kupić TUTAJ.

Czy doświadczają Państwo bólu i cierpienia z powodu Kościoła? A przynajmniej rozczarowania? Może warto sprawdzić, czy to już stan depresji eklezjalnej? W bloku religijnym letniego numeru kwartalnika „Więź” zapraszamy do refleksji i dyskusji, czym jest to pojęcie, co może oznaczać, jakie ma aspekty i jak sobie radzić z przejawami depresji eklezjogennej.

Wesprzyj Więź.pl

Samo pojęcie pojawiło się w naszych dyskusjach redakcyjnych nieoczekiwanie. Użył go ks. Andrzej Draguła w mediach społecznościowych – i nagle okazało się, że poruszył jakąś napiętą strunę. Z różnych stron zaczęły pojawiać się głosy wskazujące, że naszym Czytelniczkom i Czytelnikom nie trzeba nawet wyjaśniać, czym jest depresja eklezjalna, bo znają ją dobrze z autopsji.

Wesprzyj Więź

Spróbowaliśmy uporządkować myślenie na ten temat. Okazało się, że można wyróżnić trzy wymiary (a zarazem trzy możliwe rozumienia) pojęcia „depresja eklezjalna”. Każdemu z nich poświęciliśmy odrębny artykuł w tym bloku tematycznym.

Po pierwsze, chodzi o realny stan ducha, który dotyka duszpasterzy w związku ze zmieniającą się dynamiką świata. W tym właśnie sensie użył go ks. Andrzej Draguła i to on jest autorem tekstu A może z tej strony łodzi już nie ma ryb? Rzecz o duszpasterskiej frustracji.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet Druk+Cyfra

    • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”
      z bezpłatną dostawą w Polsce
    • 4 numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf (do pobrania w trakcie trwania prenumeraty)
    • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)

Wesprzyj dodatkowo „Więź” – wybierz prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok (do pobrania
    w trakcie trwania prenumeraty)

Wesprzyj dodatkowo „Więź” – wybierz prenumeratę sponsorską.

Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” lato 2024

Podziel się

Wiadomość

5 stycznia 2024 r. wyłączyliśmy sekcję Komentarze pod tekstami portalu Więź.pl. Zapraszamy do dyskusji w naszych mediach społecznościowych.