Zima 2021, nr 4

Zamów

Postreligijne rytuały

Aktorki i aktorzy teatru Potem-o-tem. Fot. Materiały prasowe

Czy wspólnota przyjaźni naprawdę może być remedium na houellebecqiańską pustkę późnokapitalistycznej epoki, której doświadczyło tak wielu widzów spektakli teatru Potem-o-tem? A może to jedynie odsłonięcie pogrążających się w rozpaczy indywiduów – pełzająca apokalipsa?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Wczesną jesienią 2020 r. wybrałem się do TR Warszawa na spektakl Powierzchnie gładkie autorstwa i w reżyserii Marcina Zbyszyńskiego, wystawiane przez niezależny teatr Potem-o-tem. Na przedstawienie zaprosił mnie Filip Kosior – jeden z aktorów tej grupy. Poznaliśmy się dwa miesiące wcześniej na letnich warsztatach, które były przygotowaniem do kolejnej edycji festiwalu „Nowe Epifanie”.

W ślicznej mazurskiej scenerii nieopodal malowniczego jeziora Marózek miałem okazję w owym szczególnym pandemicznym czasie poznać wielu młodych twórców (tzn. takich, którzy nie przekroczyli jeszcze trzydziestki lub niewiele starszych), wywodzących się z różnych miast i środowisk teatralnych. Tam też usłyszałem po raz pierwszy o Potem-o-tem. Nie wiedziałem dotąd, że ta działająca zupełnie bez państwowych dotacji grupa zyskała już w Warszawie całkiem sporą popularność. Ich etiudy (w których obok Filipa występowali także Eliza Rycembel i Janek Marczewski – znani mi już nieco wtedy z ról filmowych, a także, od czasu do czasu, pisarz Piotr Sarmini) oglądałem na warsztatach z przyjemnością.

Za kanwę służyła m.in. Apokalipsa św. Jana, o której co nieco opowiadałem przybyłym na Mazury artystom. W improwizacjach w wykonaniu twórców Potem-o-tem dało się zauważyć przede wszystkim niezwykle inteligentny humor, z którego pomocą znakomicie puentowali poważne apokaliptyczne wątki. Było w tym dużo śmiechu, ale inteligentna zabawa wspierała celną interpretację wcale niełatwych tematów, jak np. znaczenie sakralnych ofiar w teorii mimetycznej René Girarda. Taka konwencja, jak się miałem naocznie przekonać w następnych miesiącach, to znak rozpoznawczy Potem-o-tem.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od następnego numeru)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

UWAGA: Prenumeratorzy z roku 2021 będą mogli przedłużyć subskrypcję po 1 stycznia 2022 r.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.