Lato 2021, nr 2

Zamów

Wobec ks. Wierzbickiego jednak zacznie się postępowanie dyscyplinarne

Ks. Alfred Wierzbicki, 2018. Fot. Adam Walanus / adamwalanus.pl

Rzecznik dyscyplinarny ds. nauczycieli akademickich Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego prof. Waldemar Bednaruk skierował wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec ks. Alfreda Marka Wierzbickiego do uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników.

Wcześniej, przez pół roku, toczyło się postępowania wyjaśniające. Jak informowała nas na początku br. rzeczniczka KUL Monika Stojowska, mogło się ono zakończyć przekazaniem sprawy do komisji dyscyplinarnej, odmówieniem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego lub zwróceniem się do rektora z wnioskiem o karę/upomnienie dla księdza. Teraz wiemy, że sprawa się nie kończy, ale wchodzi w kolejną fazę.

O co chodzi w sprawie ks. Wierzbickiego

Ks. Alfred Marek Wierzbicki to wieloletni kierownik Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor m.in. wydanej przez Więź książki „Kruche dziedzictwo. Jan Paweł II od nowa”. Na przełomie września i października ub.r. dowiedzieliśmy się, że ocenie rzecznika dyscyplinarnego KUL podlegać mogą m.in. te publiczne wypowiedzi lubelskiego etyka, które odnoszą się do nauczania Kościoła i oficjalnego stanowiska Konferencji Episkopatu Polski w kwestii LGBT. Wcześniej Kolegium Rektorskie KUL informowało, że sprawą zajmie się Komisja Dyscyplinarna ds. Pracowników, zaś same wypowiedzi ks. Wierzbickiego są traktowane przez władze uczelni jako „działania szkodzące misji” KUL.

Duchowny jest krytykowany po tym, jak w sierpniu wraz z innymi jedenastoma osobami podpisał się pod poręczeniem za Margot, aktywistkę LGBT, przebywającą w areszcie za uszkodzenie furgonetki Fundacji Pro Prawo do Życia i atak na jej kierowcę.

W odpowiedzi na to Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała w Lublinie pikietę przeciwko duchownemu. Z inicjatywy tej organizacji przez kilka dni po ulicach miasta jeździł mobilny baner z apelem o usunięcie profesora z KUL.

Jednocześnie lubelski etyk spotkał się z szerokim wsparciem. Listy w jego obronie zainicjowały najpierw lubelski Klub „Tygodnika Powszechnego” (jego list podpisało m.in. kilkunastu profesorów KUL), środowisko „Znaku” oraz 12 profesorów KUL. Własny list do rektora KUL napisał ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor tej uczelni.

Uchwałę w sprawie ks. Wierzbickiego przyjęła Rada Naukowa Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Zaś apel do wszystkich rektorów uczelni publicznych „o otwartą obronę wolności akademickiej i obywatelskiej, to jest do wstawienia się za ks. dr. hab. Alfredem Wierzbickim, profesorem KUL” ogłosili naukowcy Uniwersytetu Łódzkiego.

Prof. Andrzej Budzisz, prorektor KUL w latach 1998-2004, skrytykował za milczenie w tej sprawie metropolitę lubelskiego abp. Stanisława Budzika.

Rektor KUL: Osobiście zajmę się każdym, kto będzie kwestionował nauczanie Kościoła

O sprawę ks. Wierzbickiego pytał rektora KUL ks. Mirosława Kalinowskiego redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski. „Osobiście zajmę się każdym, kto będzie kwestionował nauczanie Kościoła, które wypływa z kart Ewangelii i podważa autorytet Urzędu Nauczycielskiego Kościoła” – deklarował ks. Kalinowski.

„Po objęciu przeze mnie urzędu rektora KUL, na początku września 2020 r., do rektoratu wpływały setki maili z tysiącami podpisów zarówno osób, które protestowały przeciwko medialnym wypowiedziom ks. Wierzbickiego, jak i jego obrońców, choć tych było znacznie mniej – tłumaczył rektor KUL. – Protesty dotyczyły wypowiedzi ks. Wierzbickiego związanych m.in. z krytyką oficjalnego dokumentu Konferencji Episkopatu Polski z sierpnia 2020 r., ze stanowiskiem w sprawie osób LGBT+ oraz wyrażanych w mediach stwierdzeń ks. Wierzbickiego dotyczących potrzeby rewidowania nauczania Kościoła w kwestii związków homoseksualnych”.

Dodaje, że „w takiej sytuacji, zgodnie ze Statutem KUL, Kolegium Rektorskie, czyli władze uniwersytetu, miały obowiązek skierować sprawę do wyjaśnienia przez rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich. Gdyby tego nie zrobiły, naruszałyby Statut KUL, zgodnie z którym swoboda myśli naukowej nie może być oderwana od nauczania Kościoła katolickiego, wyrażanego m.in. w dokumentach Konferencji Episkopatu Polski jako organu zwierzchniego KUL”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Trzeba zaznaczyć, że ks. dr hab. Alfred Wierzbicki jest zatrudniony na KUL, tak jak do tej pory, bez żadnych zmian, prowadzi zajęcia ze studentami i nie dzieje się mu żadna krzywda, przysługują mu takie same prawa jak każdemu pracownikowi naukowemu” – zapewniał ks. Kalinowski.

Przeczytaj też: Ani heretyk, ani apostata, ani schizmatyk. Ks. Alfred Wierzbicki a doktryna kościelna

JH

Podziel się

4
3
Wiadomość

Komentarze (12)

„„Osobiście zajmę się każdym, kto będzie kwestionował nauczanie Kościoła, […] – deklarował ks. Kalinowski”.
To ja nie chcę takiego kościoła! Ks. Kalinowski ma się zająć każdym…,no cóż po tym, jak zajął się KUL, jak mówi klasyk, uczelnia jest tam, gdzie jest. Może niech zajmie się sobą, dokładnie i szczegółowo, z uwzględniem psychoanalizy włącznie.

Konferencja Episkopatu Polski jest organem zwierzchnim KUL? A kto płaci na tę uczelnię? KEP? Kto utrzymuje ks. Kalinowskiego? Ja nie chcę wpierać takiej uczelni ze swoich podatków!

Czy skład Komisji Dyscyplinarnej jest ustalany na jakiś czas, czy do każdej sprawy? Bo jeśli sprawę będzie rozpatrywała ta sama Komisja, która wypisywała te idiotyzmy w uzasadnieniu umorzenia sprawy Guza, to wyrok jest z góry przesądzony.
A swoją drogą, czy wobec członków tamtej Komisji Dyscyplinarnej zostały wszczęte postępowania dyscyplinarne? Wszak ich wypowiedzi miały odniesienie do nauczania Kościoła i kwestionowały stanowisko papieży, jak też stwierdzenia Rektora i Wielkiego Kanclerza KUL, że tezy Guza „są niedopuszczalne”.

KUL…… to ta uczelnia, ktora wręczyła nagrodę abp. Dziedze! Temu, ktory przez 11 lat palcem nie ruszył aby odszukać, pomóc ofiarom wykorzystywania przez ks…. Dymera, ks…. Uszkiewicza i innych w tej diecezji szczecinskokamienskiej .

A ja bym chcial zobaczyc te „tysiace” maili, ktore mialy naplynac do rektora po wypowiedzi ks. Wierzbickiego. Ale o ile znam to srodowisko, to uslyszymy, ze akurat wczoraj rektor je skasowal…

Czy KUL, uczelnia kiedyś wielce zasłużona dla Polski i Kościoła, może jeszcze bardziej się skompromitować i upodlić ? Okazuje się, że może.

Księże Profesorze. Niech Twoja mowa będzie: Tak, tak; nie, nie*. A co nadto jest, od Złego pochodzi​. KUL – chwała Bogu – nie jest jedynym miejscem na świecie. Nie będzie czego żałować, Niech Ci Bóg Błogosławi.

Wiadomość o wszczęciu postępowania wobec ks. Wierzbickiego przyjmuję z takim zrozumieniem, uznaniem i nadzieją, jak czytelnicy „Tygodnika Powszechnego” en masse przyjęli wiadomość o zakończeniu współpracy czasopisma z redaktorem Wosiem.

Forysiak jest wszędzie i wszędzie swoje trzy grosze musi wtrącić. Nawet komentarzy w Tygodniku Powszechnym boję się czytać, bo Forysiak wyłazi.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.