Wiosna 2022, nr 1

Zamów

Literatura, teologia i duża kropka

Przydałaby się dziś literatura ratunkowa. Lęk i niemal pewność, że kończy się życie na Ziemi w tej formie, którą znamy, sprzyjają narracjom pocieszycielskim. Ponieważ jednak czytanie nie należy do potrzeb pierwszego rzędu, to może oboje znajdujemy się w niszach: w Kościele katolickim i w literaturze? Dyskutują: Inga Iwasiów, ks. Andrzej Draguła oraz Szymon Bojdo.

Szymon Bojdo: Olga Tokarczuk mówiła w swoim wykładzie noblowskim: „Należałoby więc uczciwie opowiadać tak, żeby uruchomić w umyśle czytelnika zmysł całości, zdolność scalania fragmentów w jeden wzór, odkrywania w drobnicy zdarzeń całych konstelacji. […] Literatura ma taką moc”. Czy rzeczywiście jest taka moc w literaturze?

Inga Iwasiów Nie jestem pewna, czy w to wierzę w taki sposób. Często wystarcza mi fragment, zrozumienie części. Olga Tokarczuk – tak jak prof. Ryszard Koziołek, prof. Przemysław Czapliński, choć z innych pozycji – dowartościowują podupadający prestiż literatury. Próbują reaktywować wiarę w to, że tylko literatura ma moc opowiedzenia nam naszego wspólnego doświadczenia, w tym czegoś, co wychodzi poza opisany naukowo świat materialny. Jeśli chcemy być we wspólnocie, bez literatury sobie nie poradzimy, bo literacka narracja ma aspekt ratunkowy, a zarazem wyprzedza inne sposoby mówienia.

Jednak u Ryszarda Koziołka, a zwłaszcza u Olgi Tokarczuk, pojawia się dowodzenie czyniące z literatury coś na kształt religii. Dla mnie to jest kłopot, bo – o czym Andrzej dobrze wie – jestem osobą, która próbuje mówić z miejsca niebędącego miejscem quasi-religijnym. Projekt Olgi Tokarczuk zaczyna się tam, gdzie rozpoznany został kryzys przeświadczenia, iż literatura przede wszystkim może rzucić światło na pojedynczą sprawę, że może przemawiać w imieniu osób, które nie stoją na pozycjach uniwersalistycznych. Że jest „myślą słabą” w rozumieniu filozofii Gianniego Vattimo, ponieważ od XX wieku przemawia z pęknięcia, w którym się znalazła wskutek traumatycznych wydarzeń historycznych. By odbudować jakąkolwiek opowieść, narrator musi zrezygnować z roszczeń uniwersalizmu. Stąd „małe narracje” w miejsce wielkich.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od numeru 1/2022)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

2
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.