Jesień 2020, nr 3

Zamów

Wiara niewierzących

Ks. Andrzej Draguła. Fot. Więź

Autodefinicje niewiary obejmują bardzo szeroki wachlarz postaw o nastawieniu zarówno quasi-religijnym, jak i bardziej racjonalistycznym. Dwie ogólne etykiety – ateista i agnostyk – okazują się dla wielu osób niewystarczające do opisu ich (nie)religijnej kondycji.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Pytanie o wiarę niewierzących tylko z pozoru wydaje się nielogiczne. Przecież niewierzący – z definicji – nie wierzy. Ale jeśli nie wierzy, to nie wierzy w coś. Trudno sobie wyobrazić niewiarę in abstracto, taką niewiarę w ogólności. Żeby powiedzieć, że nie wierzy się w jakiegoś Boga, trzeba najpierw mieć jakieś jego wyobrażenie, pojęcie. Trzeba jakoś go zdefiniować.

Św. Justyn Męczennik w swojej Apologii pisał: „[…] jesteśmy nazwani bezbożnikami. I przyznaję, że jesteśmy niewierzącymi, jeśli chodzi o tych tzw. bogów, ale nigdy w przypadku najprawdziwszego Boga […]”1. Chrześcijański apologeta ma rację, gdyż mechanizm każdego ateizmu, każdej niewiary jest zawsze taki sam. Ateistą jest się zawsze od jakiegoś Boga. Trzeba mieć jakąś wizję Boga, by móc go odrzucić.

Ale czy odrzucenie Boga – a zwłaszcza wyrzeczenie się wiary w Boga osobowego – jest tożsame z odrzuceniem postawy religijnej? Jan Lechoń pisał, że w Matkę Bożą Częstochowską „wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy”. Czy nie jest to przekonanie o potrzebie wiary w istnienie jakiejś nadprzyrodzonej instancji? Skąd może się brać taka potrzeba? Jak się wydaje, może ona wynikać z niezgody na przypadkowość losu, na nieuchronną konieczność spełnienia się fatum. Nie każdy jest zdolny pokonać absurd życia poprzez męstwo czy też odwagę bycia. We wstępie do drugiego wydania Męstwa bycia Paula Tillicha Peter Gomes pisał: „Los, wina i lęk przed śmiercią były trzema rodzajami niepokoju, które nękają współczesnego człowieka. Los trzyma go jako zakładnika zarówno jako jego sens, jak i cel, wina w braku źródła przebaczenia i łaski jest śmiercią za życia, natomiast śmierć bez obietnicy nagrody lub kary może być ostatecznym doświadczeniem absurdalności samej egzystencji”2.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • Krajowa prenumerata kwartalnika „Więź” na rok 2021 w wersji drukowanej. Numery: wiosna, lato, jesień, zima 2021
  • Te same numery w formatach EPUB, MOBI, PDF oraz dodatkowo numery z roku 2020 wydane od wykupienia prenumeraty
  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl do końca 2021 roku

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Jeśli mieszkasz za granicą, napisz do nas na prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl przez kwartał lub rok
  • „Więź” w formatach EPUB, MOBI, PDF przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Podziel się

Wiadomość

Komentarz

Pan mówi:
Trzeba mieć jakąś wizję Boga, by móc go odrzucić
jestem wychowany w rodzinie ateistycznej, żadnej wizji boga nie miałem, jestem niewierzącym ateistą
co pan na to?

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.