Jesień 2020, nr 3

Zamów

Czytanie świata Dlaczego wy, biali, jesteście bogaci?

– Dlaczego tutaj jest taka bieda? Przecież pracujemy, nie jesteśmy leniwi – te słowa usłyszałam od Augustina, młodego seminarzysty z Antananarywy, stolicy Madagaskaru. Augustin, zanim poszedł do seminarium, handlował na ulicy ubraniami. Jak miał dobry dzień, zarobił 1,5 euro. Dorabiał sprzedażą pistacji, ale i tak zarobek był marny.

Na Madagaskarze ludzie pracują, by nie umrzeć, a nie po to, by się rozwijać. Żeby przeżyć, a nie żeby pożyć. Państwo nie tworzy miejsc pracy, aż 80% Malgaszy pracuje na czarno. – Najbardziej się opłaca hodować kury i woły – powiedział mi tonem znawcy mój rozmówca. Liczba bydła świadczy o zamożności, jest wyznacznikiem bogactwa. „Zebu są znakiem statusu społecznego właściciela, czymś, co może zostać w kryzysowym momencie sprzedane, wymienione na żonę, na materiały potrzebne do zbudowania rodzinnego grobowca, zjedzone z okazji ślubu czy pogrzebu” – pisze Martin Capparos w swojej słynnej książce Głód. Nawet ci, którzy mają wielkie stada, żyją ubogo i mieszkają w lepiankach. Nie handlują swoim bydłem, nie dążą do poprawy swojego losu. Wystarczy im poczucie posiadania. Nazywa się to tutaj „kontemplacyjnym bogactwem” (la richesse contemplative). Malgasze żyją tym, co jest zastane.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.