Jesień 2020, nr 3

Zamów

Teatr jako barykada

Na obecne konflikty w środowisku należy spojrzeć z odpowiedniego dystansu. Zasadnicze mechanizmy mające wpływ na kształt teatru nie uległy znaczącym zmianom. Ten wpływ wywierają zarówno akademickie dyskusje, poszukiwanie nowych form estetycznych, jak i wydarzenia społeczno-polityczne czy skandale. Postępująca radykalizacja debaty publicznej, używanie drastycznych środków artystycznych i pogłębiające się podziały wewnątrz środowiska zmuszają do ponownego postawienia dobrze znanych pytań. Czego tak naprawdę dotyczą spory w polskim teatrze? Jakie czynniki o nich decydują? Które z nich są najważniejsze i czy w ogóle można takie wyróżnić? Jakie pojawiają się i ścierają ze sobą wizje teatru? Społeczna sztuka, jaką jest teatr, mocno balansuje na granicy estetyki i ideologii – a może oba te elementy się wzajemnie przenikają? Pytań pojawia się dużo. Być może próba znalezienia odpowiedzi na którekolwiek z nich pozwoli zgadywać, jaki będzie kształt teatru w przyszłości.

Na potrzeby tekstu zajmę się przede wszystkim przypadkami sporów z ostatnich kilku lat. Ale ich objaśnienie będzie wymagało niejednokrotnie sięgnięcia do historii, zwłaszcza lat 90. XX wieku i pierwszej dekady XXI wieku – czasów, które w największym stopniu wpłynęły na obecną kondycję polskiej sceny teatralnej.
 
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.