Zima 2020, nr 4

Zamów

Obudzimy się w innej Europie?

Paweł Kowal:
Uważam, że dla polskiej polityki europejskiej krytyczny moment nastąpi późną jesienią bieżącego roku, czyli po wyborach niemieckich. Nastąpi wówczas konsolidacja trzech grup, które – z różnych powodów – były i są zainteresowane, żeby Polskę odsunąć na boczny tor, do jakiejś drugiej unijnej strefy. […]Uaktywnienie się tych trzech grup będzie poważnym problemem dla polskiego rządu – ale też dla polskiej opozycji, dla całej polskiej klasy politycznej, ponieważ trzeba będzie jakoś na to odpowiedzieć. Rząd wyraźnie nie jest w stanie wygenerować jasnego komunikatu europejskiego. Opozycja będzie zaś miała kłopot dlatego, że będą się zbliżały wybory i co mądrzejsi ludzie uświadomią sobie, że nie wystarczy zmienić rząd, a wszystko będzie po staremu. Jeśli nastąpi konsolidacja trzech formacji, o których powiedziałem, sceptycyzm wobec Polski stanie się na Zachodzie normą, nową poprawnością polityczną.
Eugeniusz Smolar:
Politykę zagraniczną rządu PiS cechuje przede wszystkim totalny chaos koncepcyjny i sprzeczności. Na przykład z jednej strony politycy PiS mówią, że należy sprowadzić Unię Europejską tylko do wspólnego rynku, a z drugiej strony formułują propozycję utworzenia armii europejskiej. Przepraszam bardzo, ale jeśli mówimy o armii europejskiej, to mówimy o potencjalnej wojnie, mówimy o krwi, mówimy o podejmowaniu decyzji, gdzie nasi chłopcy i dziewczęta pójdą walczyć i ginąć. To dużo więcej niż konstrukcja polityczna. To wyznacza tak wysoki poziom zaufania do sojuszników, że w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa oni przyjdą nam z pomocą, a my wyrażamy gotowość przyjścia z pomocą im.
W Polsce mamy do czynienia z pęknięciem europejskiej autoidentyfikacji. Ale to pęknięcie jest charakterystyczne dla wielu krajów członkowskich. Mówię o ulubionej grze europejskiej: politycy jadą do Brukseli, rozmawiają, negocjują, godzą się na coś, po czym wracają i opowiadają własnej opinii publicznej, że Unia to wymusiła. Buduje ten proces poczucie odrębności i zewnętrzności. Inną sprawą jest to, co Polacy jako społeczeństwo myślą o UE.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.