Jesień 2020, nr 3

Zamów

Franciszkowa sztuka kochania

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

W Amoris laetitia Franciszek stara się o możliwie pełne przedstawienie fenomenu małżeństwa. Sprawy najwyższej rangi – jego duchowy sens jako obrazu jedności Trójcy Świętej i pełnej miłości relacji między Chrystusem a Kościołem – sąsiadują z analizami małżeńskiej codzienności. A tę stanowią tak zmagania o zapewnienie rodzinie potrzeb materialnych, jak też m.in. wspólnie przeżywane przyjemności, dzielone zainteresowania i zachwyty, atrakcyjność seksualna czy kłótnie i narzekania. Dzięki temu symbolika małżeństwa i jego nadprzyrodzone powołanie nie są pokrytym patyną tworem, który niedotykalny unosi się gdzieś między gwiazdami – widać, że są to sprawy, które realizują się tu i teraz.

W adhortacji nie brakuje też porad, jak umacniać wzajemną więź – obfituje w nie szczególnie rozdział Miłość w małżeństwie. Franciszek nieraz podkreślał, że nadmierne skupienie na abstrakcji nie służy życiu i że nie tak przemawia Bóg do człowieka. Takie założenie jest też wyraźne w Amoris laetitia: „Niejednokrotnie przedstawialiśmy ideał teologiczny małżeństwa zbyt abstrakcyjny” (36), „słowo Boże nie ukazuje się jako sekwencja abstrakcyjnych teorii, ale jako towarzysz drogi” (22), „Na duchowość miłości rodzinnej składa się tysiące prawdziwych i konkretnych gestów” (315). To wszystko sprawia, że choć adhortacja nie jest oczywiście (i na szczęście!) kolejnym poradnikiem w stylu „Jak zbudować szczęśliwy związek w pięć minut”, to ci, którzy żyją w małżeństwie lub się do tego przygotowują, będą w stanie stworzyć na tej podstawie własny przewodnik po miłości, dostosowany do swoich potrzeb. Po lekturze Amoris laetitia nie da się nie wiedzieć, że relacje zbudowane w pięć minut rozpadają się w ułamku sekundy.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2016 (dostępnym także jako e-book).

 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.