Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nota bene Mosty i mury w Europie

Obecność uchodźców i imigrantów jest darem dla naszych krajów, dla naszych młodych. Jest darem dla Europy. Rację ma Mattia Civico, radny prowincji Trydent, który pracował nad przyjęciem 35 uchodźców z Syrii korzystających z korytarzy humanitarnych. Na Twitterze przytacza słowa syna: „Tato, czy na moją imprezę zaprosimy moich przyjaciół z Syrii?” – i zauważa, że to właśnie jest prawdziwy dar korytarzy humanitarnych. Tak, przyjęcie innych jest wielkim darem dla naszych dzieci. Czy jest to tylko nieuleczalny optymizm naiwnych? Tych, którzy wciąż wierzą, że życie razem jest możliwe?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Warto przytoczyć jeden fakt: z każdego euro wydanego na przyjęcie uchodźców zwrócą się dwa. Badania Philippe’a Legraina z Fundacji Tent, która podaje te wyliczenia, opierają się na danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Przyjęcie uchodźców w Europie będzie początkowo wymagało inwestycji, zwłaszcza funduszy publicznych, w wysokości około 0,09% PKB w 2015 roku i 0,11 w roku 2016. Tym początkowym nakładom w latach 2015-2020 odpowiadać może – wyobraźcie sobie – ogólny wzrost PKB o 0,84%!

Można by dłużej mówić o racjonalności, także ekonomicznej, przyjmowania uchodźców. Ale sądzę, że musimy porozmawiać przede wszystkim o naszych motywacjach etycznych. Królowa Jordanii Rania podkreśliła je w niedawnym pięknym wywiadzie z Antonio Ferrari dla „Corriere della Sera”. Mówiła w nim o milionie trzystu tysiącach uchodźców syryjskich przebywających obecnie na terenie Jordanii (nawiasem mówiąc – jest to mały kraj z 6 milionami mieszkańców): „Gdybyśmy oparli się tylko na myśleniu logicznym i racjonalnym, nie przyjęlibyśmy żadnego uchodźcy. Po prostu dlatego, że nie mamy wystarczających zasobów, aby się nimi podzielić. Nasza decyzja była wyborem humanitarnym i moralnym”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2016 (dostępnym także jako e-book).  

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.