Jesień 2020, nr 3

Zamów

Kościół sakramentalnie otwarty

Jeśli jesteśmy Ciałem Chrystusa, to czego powinien się spodziewać ten, który się do nas zbliża? Oblicza Chrystusa odbitego na obliczu Kościoła. Postawy Chrystusa odzwierciedlonej w postawach ludzi Kościoła. Otwartości Chrystusa wyrażonej w otwartości chrześcijan.
Stosunek Kościoła, czyli chrześcijan, do grzeszników (i to jeszcze zanim się nawrócą!) ma wielkie znaczenie właśnie dlatego, że otwarta postawa Chrystusa przynależy do rdzenia Dobrej Nowiny. A tym samym jest konstytutywną częścią tożsamości Kościoła: „Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią” (Łk 6,32–33, por. Mt 5,46). Jeśli ktoś czytał Ewangelię uważnie, to nie powinien się dziwić, że takiej właśnie postawy inni od nas oczekują. Ale też – z drugiej strony – wiadomo, że nie zawsze zdołamy doskoczyć do wymagań Mistrza.
I tu dochodzimy do kwestii bodaj kluczowej: Kościół sam jest wspólnotą grzeszników. Grzeszników, którym przebaczono, ale którzy przez to nie stali się – niestety – automatycznie bezgrzeszni. Z jednej strony zatem sami oczekujemy od siebie jednoznaczności świadectwa, czyli w praktyce świętości – a z „zewnątrz” wręcz się jej od nas często i nie bez racji bezwarunkowo wymaga. Z drugiej strony wiemy, że osiągnięcie świętości to bardziej i częściej eschatologiczny dar niż efekt możliwy do osiągnięcia wysiłkiem woli.
Grzech członków Chrystusowego Ciała – nieraz prowadzący do powstawania struktur grzechu w instytucji Kościoła – jest zgorszeniem, wymaga nawrócenia i naprawy krzywd. Co do tego nie ma wątpliwości. Ale jednocześnie grzesznik-chrześcijanin musi być we wspólnocie przyjęty z taką samą miłosierną troską, jak grzesznik-poganin. To jeden z najtrudniejszych bodaj wymiarów kościelnej otwartości: wyciągać rękę ku tym, którzy ranią od środka, niszczą wiarygodność wspólnoty, psują wizerunek…
 

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 10/2012 (dostępny także jako e-book).

 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.