Jesień 2020, nr 3

Zamów

Salome i inne tańczące hetery

Na nasycenie erotyzmem sceny tańca Salome przed Herodem miały duży wpływ skojarzenia z greckimi sympozjami. Udział w nich brały muzykantki i/lub muzykanci oraz tancerki i/lub tancerze, którzy zabawiali gości programem zwanym „akroama” (dosł. do słuchania). Jednym z elementów takiego występu – obok gry na instrumentach, śpiewu i recytacji – był taniec, który miał poruszyć lub wprowadzić w ekstazę biesiadujących gości. Tancerkami bywały zazwyczaj hetery, które uwodziły nie tylko ruchem, ale także stopniowym pozbywaniem się stroju w trakcie tańca, by wreszcie nago odgrywać sceny jawnie erotyczne i zachęcać zebranych do seksualnej aktywności. 
Jeśli tak wyobrażano sobie urodzinowy taniec Salome dla Heroda, to nic dziwnego, że budził on gwałtowną krytykę chrześcijańskich moralistów. Heroda zaczęto postrzegać jako lubieżnego amatora wdzięków młodych dziewcząt, a Salome jako uwodzicielską lolitę. Na to wszystko nałożyły się dodatkowo skojarzenia z pogaństwem, ponieważ taniec heter nawiązywał niejednokrotnie do historii mitologicznych i pogańskich rytuałów płodnościowych. Ksenofont w swojej „Uczcie” wspomina np. bardzo sugestywną inscenizację zaślubin Dionizosa i Ariadny: „weszła Ariadna wystrojona jak panna młoda i usiadła na tronie […], zagrano na flecie melodię bakchiczną. Wtedy dopiero zebrani mieli okazję podziwiać sztukę tancmistrza. […] [Ariadna] nie wyszła na spotkanie Dionizosa, nawet nie wstała, ale widać było, że z trudem może usiedzieć spokojnie na miejscu. Dionizos zbliżył się do niej krokiem tanecznym, jak ktoś bardzo zakochany, usiadł jej na kolanach, objął i pocałował. Ariadna […] odzwzajemniła mu się […] ściskając go i tuląc miłośnie do siebie. […] Wreszcie Dionizos powstał, wraz z nim wstała Ariadna i obecni mogli oglądać ściskającą się i całującą parę w różnych pozach”.
Taniec ten połączony z pantomimą sprawił, że wolni mężczyźni chcieli się natychmiast ożenić, a żonaci pospiesznie opuszczali sympozjum, by udać się do żon i powtórzyć akt miłosny mitologicznych bohaterów.
Oczywiście takie utożsamienie pląsów Salome ze zmysłowym tańcem heter jest nieuprawnione, podobnie jak dopatrywanie się w tańcu dziewczynki elementów pogańskich rytuałów płodności. Przekonania takie zagościły w chrześcijanstwie dopiero w IV wieku. Choć Herod Antypas dość swobodnie traktował religię i prawo żydowskie oraz dawał wyraz swojej fascynacji kulturą hellenistyczną, to jednak ani on, ani Herodiada, ani młodziutka Salome nie byli wyznawcami i propagatorami jakiejkolwiek pogańskiej religii i kultu.

 

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 8-9/2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.