Jesień 2020, nr 3

Zamów

Dobry obywatel – święty obywatel

Przed świeckimi katolikami staje dzisiaj pilne zadanie ponownego odkrycia prawa i obowiązku czynnego i odpowiedzialnego udziału w życiu politycznym własnego kraju, regionu czy wspólnot lokalnych. Warto podkreślić, że struktury lokalne i samorządowe są dzisiaj doskonałymi szkołami obywatelskiego zaangażowania. Benedykt XVI mówi o pilnej potrzebie „nowego pokolenia katolików w polityce”, czyli obywateli konsekwentnie kierujących się w życiu publicznym zasadami wiary i wysokimi ideałami etycznymi, ludzi o nieposzlakowanej uczciwości, o głębokiej kulturze osobistej, o uznanej kompetencji zawodowej i żywej pasji bezinteresownej służby dla dobra wspólnego.
Mówiąc o czynnej obecności chrześcijan w życiu publicznym, należy wspomnieć wreszcie o delikatnej kwestii sumienia i obowiązku pracy nad nim, aby jasno i bezbłędnie wskazywało granice między dobrem a złem, których przekraczać nie wolno. Jak nie przywołać w tym momencie pamiętnych słów bł. Jana Pawła II wypowiedzianych w Skoczowie w roku 1995: „Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: «Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!» (Rz 12,21). […] to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności; «Jeden drugiego brzemiona noście» (Gal 6,2)”.
O takich ludzi sumienia woła dzisiaj nie tylko Polska ale i cała Europa.
I tak dochodzimy do samego jądra problemu, jakim jest kwestia Bogaw dzisiejszej Europie. Tutaj wszystko to, co dotychczas zostało powiedziane, skupia się jak w soczewce. Podstawowym powołaniem chrześcijan jest bowiem dawać światu Boga. Kard. Joseph Ratzinger mówił z naciskiem: „Kto nie daje Boga, daje zawsze zbyt mało i kto nie daje Boga, kto nie pomaga Go odnaleźć w obliczu Chrystusa, nie buduje, lecz niszczy”.
Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 5-6 /2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.