Jesień 2020, nr 3

Zamów

Kościół, który służy

W świecie coraz bardziej ogarniętym żądzą zysku, pod pozorem walki z ubóstwem eliminuje się często ubogich, nie dając im szans na wyjście z nędzy, czy w ogóle na życie. Tę eliminację spotkać można wszędzie – oznacza ona zabijanie niepełnosprawnych jeszcze przed urodzeniem, straszliwy los pełnej bogactw naturalnych Afryki, czy los ubogiej rodziny moich sąsiadów na wsi, którzy mają pięcioro dzieci i żyją w koszmarnych warunkach. Chcieliśmy naszym sąsiadom kupić dwie świnie, żeby je wyhodowali, a potem mieli mięso. Niestety, unijne przepisy wymagają przedstawienia określonych dokumentów przed dokonaniem uboju. Trzeba mieć pieniądze, żeby zapłacić za stosowne badania mięsa i wypełnić mnóstwo dokumentów. A biedak, po pierwsze, nie ma pieniędzy na to wszystko; po drugie, nie będzie umiał tego załatwić. Biedak jest więc zmuszony do kupowania mięsa w supermarkecie, a wszystko to oczywiście w ramach troski biurokratów o dobrostan zwierząt i biedaków…
Takich przykładów można przytaczać setki. One dzieją się nie tylko w Polsce. W Belgii mieliśmy proces o wykorzystywanie bezdomnych do niewolniczej pracy w domu naszej wspólnoty. Chodziło o to, że ksiądz, pragnący przywrócić resztki godności bezdomnym, których karmił, zaproponował, żeby posprzątali teren w zamian za posiłek. Ów ksiądz został skazany za zatrudnianie na czarno…
Zepchnięcie ubogich na margines i w najlepszym przypadku rzucenie im pieniędzy z pomocy społecznej na przeżycie – to logika systemu, w którym ci, którzy mieli większe szczęście i lepiej się urodzili, pragną mieć święty spokój i widok z okna bez bezdomnego na ulicy. No i porządek w papierach – policzonych biedaków i każdy grosz na nich wydany; a na koniec krzyk, że nas tak dużo kosztują.
Naszym zadaniem jest stworzyć przestrzeń w naszych wspólnotach i w naszym życiu, aby ubodzy stali się częścią naszego życia. Kościół jako Ciało Chrystusa jest tą przestrzenią, w której ubogi ma znaleźć nadzieję, ciepło i dom, a także należne sobie miejsce – i to miejsce należne VIP-om.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 5-6 /2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.