Jesień 2020, nr 3

Zamów

Kobieta kanciasta

7 rozmów o Katarzynie Kobroto Marzeny Bomanowskiej to pierwsza autorska pozycja na temat Kobro, od czasu książki Niki Strzemińskiej Sztuka, miłość i nienawiść. W kontekście dotychczasowego pisarstwa o Kobro formuła rozmów to novum. Pozwala na odnalezienie osoby artystki w dialogu z innymi. Czytelnik zyskuje możliwość obcowania z unikalnymi dokumentami pamięci, z których – jak ze śladów – autorka ułożyła obraz Kobro. Praca więc zyskała także charakter źródłotwórczy. Świadectwa ustne, które Paul Ricoeur zwał pośrednikami pamięci, w chwili utrwalenia stały się dowodem archiwalnym, z którego korzystać będą mogli inni badacze życia i dzieła rzeźbiarki.
Książka przedstawia odrębne światy doświadczania Kobro. Jest zapisem pamięci osób, które zetknęły się z artystką, badały jej sztukę. Na owe, bardzo osobiste, wymiary spotkania, składają się rozmowy z Zenobią Karnicką – byłą kustosz Muzeum Sztuki w Łodzi, Georgiem von Kobro – siostrzeńcem rzeźbiarki, Juliuszem Budrynem – synem przyjaciółki artystki, Ryszardem Rudawym – nieżyjącym już protokolantem sprawy sądowej o pozbawienie Kobro praw rodzicielskich, Agnieszką Minich – córką Mariana Minicha, pierwszego dyrektora Muzeum Sztuki w Łodzi, Danutą Golczyk-Nahorną – uczennicą Katarzyny Kobro oraz Józefem Robakowskim – artystą i autorem filmów o rzeźbiarce.
Alternatywny nurt narracji stanowią (roz)mowy artefaktów. Fotografie rzeczy należących do Kobro i jej rodziny, reprodukcje zdjęć, niepublikowanych dokumentów z archiwów IPN, Muzeum Sztuki, zbiorów prywatnych, prezentowane obok każdej z rozmów, mogą być traktowane jako ich cenne uzupełnienie oraz ilustracja. Mogą również stanowić autonomiczny komentarz w stosunku do relacji ustnych. Dzięki przydanej im podmiotowości, przedmioty zyskały status świadectw, rekwizytów pamięci. Efektem tego jest poszerzenie ram autorskiego dyskursu i zwielokrotnienie komunikowanych znaczeń.
Silnie zarysowanym w 7 rozmowach problemem jest wielowymiarowa tożsamość Kobro. Artystka budziła silne kontrowersje. Widziano w niej „człowieka, który nigdy nikomu nie zrobił krzywdy”, „parszywą Kobrę”…

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 4/2012 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.