Jesień 2020, nr 3

Zamów

Tadeusz w „Więzi”, w Laskach i na wakacjach

Frankiewicz
Przez szereg lat jeździłem razem z Tadeuszem i jego trzema synami na wakacje do Kuźnicy na Półwyspie Helskim. Zatrzymywaliśmy się na plebanii u ks. Brunona Riebanda. Był proboszczem malutkiej parafii, a miał oczytanie i erudycję światowego księdza, dysponował też pokaźną biblioteką i malowniczymi wspomnieniami. Urodził się na Kaszubach. Pamiętam jego barwne opowieści o międzywojennym Wolnym Mieście Gdańsku. Wcześniej jeździło do niego na wakacje wielu biskupów, kiedyś nawet, w jakiejś nadzwyczajnej sytuacji, odbyła się na plebanii mini-konferencja Episkopatu. Za naszych z kolei czasów przyjeżdżali tam różni księża z Pelplina, którzy dopiero potem stali się znanymi postaciami polskiego Kościoła, na przykład Edmund Piszcz, Henryk Muszyński, Janusz Pasierb, a także kilku profesorów krakowskich z kręgu kardynała Wojtyły. Dzisiaj sobie myślę: ta plebania w Kuźnicy, to dopiero musiała być pod lupą służb…

Gawryś
Czyli już pojawiły się wokół ciebie te mikrofony.

Frankiewicz
Mieliśmy świadomość inwigilacji, ale mimo to żyło się wtedy beztrosko. Kiedyś wróciłem do Kuźnicy dopiero nad ranem, lokomotywą, z Władysławowa.

Gawryś
Dlaczego lokomotywą?

Frankiewicz
Bo w nocy ani autobusy, ani pociągi nie kursowały na tej trasie.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Gawryś
I wynająłeś sobie lokomotywę?

Frankiewicz
Nawinęła mi się. Poprosiłem maszynistę i zabrał mnie. Na stacji w Kuźnicy o świcie zszedłem usmolony z tej lokomotywy i od razu natknąłem się na Tadeusza, bodaj po rannej Mszy wracającego z kościoła. Ale był na tyle dyskretny, że o nic się nie pytał.
Na wakacjach w Kuźnicy spotykał się cały krąg ludzi, niektórzy jeździli tam od międzywojnia. Wśród nich byli słynny Stanisław „Orsza” Broniewski z żoną, Stanisław Trębaczkiewicz, który ze swym przyjacielem Jerzym Zawieyskim jeździł do Kuźnicy od 1933 roku, odkąd się poznali. Wynajmowali pokój u rybaka, w domku z czerwonej cegły, nieopodal plebanii.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 4/2012 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.