Wywiad rzeka z Adamem Bodnarem w prezencie z prenumeratą „Więzi”

Zima 2020, nr 4

Zamów

O chrześcijaństwie jako buncie

Jezus w trakcie swojej publicznej działalności wskazuje na jedyny obszar chrześcijańskiego buntu, którym jest zło. Cała działalność Jezusa zmierza do ostatecznego pokonania zła i tego, który jest jego źródłem. W tej perspektywie trzeba widzieć Jego sprzeciw wobec choroby, śmierci, niesprawiedliwości, nienawiści, egoizmu czy wszelkiego osobistego zła, które dotyka drugiego człowieka. Chrześcijański bunt jest więc przede wszystkim nieobojętnością wobec świata, w który wszedł grzech, a przez niego śmierć (zob. Rz 5,12).
Jest to jednak bardzo określona nieobojętność, gdyż jej wyrazem nie jest postawa właściwa słowom „gwałt niech się gwałtem odciska”. Najtrafniej odczytał ją chyba św. Franciszek z Asyżu, układając modlitwę z prośbą do Boga: „abym siał miłość tam, gdzie panuje nienawiść; wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda; jedność tam, gdzie panuje zwątpienie; nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz; światło tam, gdzie panuje mrok; radość tam, gdzie panuje smutek”.
Jezus – co ważne – nie eliminuje zła. Wszelkie eliminowanie zła domaga się użycia takiej samej, a nawet większej siły, co ostatecznie prowadzi do eskalacji zła. „Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonanym” – pisał bł. Jan Paweł II. Jezus pokonuje zło, przeciwstawiając mu dobro. I to jest właśnie istotą Chrystusowego i chrześcijańskiego buntu, które tak trudne są dla niektórych do pojęcia, a dla wielu – do zrealizowania.
Wezwanie św. Pawła, by „zło dobrem zwyciężać” (Rz 12,21) pozostaje absolutnym mottem chrześcijańskich buntowników, które powinni oni wciąż wypisywać na swoich sztandarach. Zbyt często chrześcijanie „walczą ze złem”, do czego jakże chętnie wzywają kaznodzieje, postrzegając życie z wiary jako „walkę dobra ze złem”. Już samo słowo „walka” jest absolutnie fałszywe, gdyż zakłada użycie jakiejś siły przeciwko złu. Jeśli postrzegać życie jako walkę, to jedynie jako „walkę zła z dobrem”, ale nigdy odwrotnie.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 2-3/2012 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.