Twój koszykTwój schowek
   
Logowanie
szukaj

Biogram autora

kard. Walter Kasper

Kard. Walter Kasper ur. 1933, profesor teologii dogmatycznej, od 2001 r. kardynał. W latach 1989–1999 biskup diecezji Rottenburg-Stuttgart, w latach 2001–2010 przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem. Autor wielu publikacji teologicznych, m.in. wydanych po polsku: Bóg Jezusa Chrystusa, Jezus Chrystus, Rzeczywistość wiary, Kościół katolicki. Istota, rzeczywistość, posłannictwo, Miłosierdzie. Klucz do chrześcijańskiego życia.

poznaj inne ksiązki autora

Katalog


Fragment



Franciszek głosi stale aktualne orędzie Ewangelii w jej wiecznej nowości i świeżości. Dobra Nowina nie mieści się w żadnych gotowych szablonach. Papież łączy ciągłość wielkiej Tradycji Kościoła z wezwaniem do odnowy i ciągłymi niespodziankami. Jedną z nich jest prowokujący do sprzeciwu, niewygodny dla wielu program Kościoła ubogiego dla ubogich. Nie jest to program liberalny, lecz radykalny – radykalny, ponieważ dotyka korzeni, a oznacza rewolucję czułości i miłości. W przemówieniu do członków ruchów społecznych papież mówił o szturmie miłości, która jako jedyna zdolna jest przemienić świat od wewnątrz. Rewolucję czułości i miłości cechuje wprawdzie pasja, ale nie ma w niej przemocy, fanatyzmu i agresji.

W obliczu takiego profetycznego przesłania, które nie podaje gotowych recept, a jedynie dostarcza impulsów, kilka pytań pozostaje jednak bez odpowiedzi. Dotyczą one konkretów papieskiego programu. Czy Kościół powinien poprzestawać na apelach, czy oprócz nich nie musi prowadzić również „konkretnej” polityki, w tym polityki dotyczącej kształtu jego samego? Czy w przeciwnym razie nie grozi mu pogrążenie się w abstrakcji i utrata wpływu na rzeczywistość? W swoim własnym rozumieniu Kościół jest przecież strukturą bosko-ludzką, posiadającą elementy instytucjonalne oraz prowadzącą swoje sprawy w sposób mądry i roztropny. Czy zatem Franciszek naprawdę zainicjuje wielką reformę? A może jego pontyfikat zawiedzie powszechne oczekiwania? Są to pytania, które zadaje sobie także wiele osób bardzo przychylnych obecnemu Następcy Piotra[1].

Bez wątpienia nikt – nawet papież – nie jest w stanie zrealizować w ograniczonym czasie jednego pontyfikatu tak długofalowego programu, jaki zakreślił Franciszek. Obecny biskup Rzymu będzie co prawda realizował punkt po punkcie swoje zamierzenia i sprawi nam jeszcze wiele niespodzianek; wciąż jednak aktualne będzie pytanie: czy papieżowi uda się – zgodnie z jego własną wizją – zainicjować proces wykraczający poza okres sprawowania przezeń urzędu Piotrowego, taki proces, którego nikt nie będzie już w stanie odwrócić? Czy jego pontyfikat nie okaże się tylko krótkim incydentem w dziejach Kościoła?

Jako ludzie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania. Nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości, zaglądając Duchowi Bożemu w karty. Odpowiedź zależy zresztą nie tylko od Franciszka. Bardzo ważne jest również, czy i na ile wychodzące od niego impulsy podchwycą jego współpracownicy w kurii rzymskiej, Kościoły lokalne, wspólnoty zakonne, ruchy, organizacje kościelne, uczelnie i fakultety teologiczne oraz pojedynczy wierni. Nie można rozsiąść się wygodnie w fotelu i oznajmić: „Poczekajmy, co zrobi nowy papież”. Musimy już teraz odważyć się na opuszczenie bloków startowych i bieg do przodu. Każdy z nas powinien przyjąć słowa: „Jestem misją na tym świecie i dlatego jestem w tym świecie” (EG 273).

Ostatecznie odpowiedź na orędzie Ewangelii, które głosi papież – a jest ono takie, jakie jest: niewygodne i prowokacyjne – może wypływać jedynie z wiary. Program działania Franciszka opiera się na obietnicach, które są zawarte w błogosławieństwach Kazania na Górze. Wiara podpowiada nam, że to, co w oczach świata jest słabością czy wręcz głupstwem Ewangelii, w rzeczywistości stanowi jej siłę (por. 1 Kor 1,21–25). Droga do radości paschalnej wiedzie przez krzyż. Siłą papieża jest zatem „pełna słabości siła chrześcijańskiego przepowiadania, a nie oferta chrześcijańskiej ideologii” czy tym bardziej „chrześcijańskiej hegemonii”, nakazującej ludziom, jak mają wierzyć. Nawrócenie i wiara wielu pojedynczych ludzi „we wspólnocie bez granic stanowi rzeczywistość, która przenika głębię historii i wstrząsa jej powierzchnią. Dzięki temu historia pełna jest niespodzianek”[2]. Ta rzeczywistość jest rewolucją czułości i miłości.

Wyzwanie, jakie nam rzuca obecny pontyfikat, jest zatem o wiele bardziej radykalne, niż to się wielu osobom wydaje. Jest to wyzwanie dla tych konserwatystów, którzy nie pozwalają już Bogu, aby ich zaskakiwał, i opierają się wszelkim reformom, oraz dla takich zwolenników postępu, którzy oczekują konkretnych rozwiązań już tu i teraz. Inicjując rewolucję czułości i miłości oraz mistyki otwartych oczu, Franciszek może rozczarować oba te obozy, a mimo to udowodnić, że ma słuszność. Radość Ewangelii wiąże się bowiem z obietnicą, która nigdy nie spełni się całkowicie, póki będą trwały dzieje tego świata. Kościół pozostanie zawsze nie tylko wspólnotą świętych, lecz również wspólnotą grzeszników, potrzebującą ciągłej odnowy. Nie ma nic gorszego niż furia „katarów”, inkwizytorów i bezlitosnych rygorystów, tęskniących za czystym Kościołem dawnych wieków, jakim bynajmniej nigdy on nie był, oraz gorliwość utopijnych myślicieli, uważających samych siebie za progresistów, marzących o czystym i idealnym Kościele przyszłości, a bezlitośnie piętnujących zastaną rzeczywistość.

Chrześcijański realizm radosnego głoszenia Ewangelii przekracza schematy zarówno reakcyjnej ideologii, jak i egzaltowanej utopii. Jego orędzie eschatologicznej nadziei urzeczywistnia się już teraz – jako znak i przykład – w niepozornej zazwyczaj świętości licznych mężczyzn i kobiet. Propozycje papieża ukazują pełną pokory drogę wiernych, którzy są w stanie przemieszczać kontynenty i przenosić góry (Mt 17,19n.; 21,21). Odrobina miłosierdzia – jak mówi Franciszek – może przemienić świat. Ta perspektywa to chrześcijańska rewolucja w rozumieniu rewolucji. To rewolucja w pierwotnym tego słowa znaczeniu: powrót do źródeł Ewangelii jako droga ku przyszłości. To rewolucja miłosierdzia.






[1] A. Riccardi, Franziskus – Papst der Überraschungen. Krise und Zukunft der Kirche, Würzburg 2014, s. 235.



[2] Zob. tamże, s. 241.




wstecz

Polecamy

Papież Franciszek. Rewolucja czułości i miłości
książka: 23,52 zł 29,40 zł
do koszyka
schowek
Sawinkow
książka: 28,39 zł 35,49 zł
do koszyka
schowek
Listy 1957-2000
książka: 28,00 zł 35,00 zł
do koszyka
schowek
Próba bólu
książka: 23,52 zł 29,40 zł
do koszyka
schowek

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?